Przejdź do treści
MOZO Zarządzanie Najmem - logo
Prawo i podatki

Najem okazjonalny — kompletny poradnik

Michał Żółtowski 15 min czytania
Dokumenty najmu okazjonalnego i klucze do mieszkania na biurku
Spis treści

Traktuj ten tekst jako kompendium tego, co naprawdę musisz wiedzieć o najmie okazjonalnym, a przy okazji o najmie instytucjonalnym. Zebrałem tu w jednym miejscu definicje, podstawę prawną, sposób zawierania umowy, różnice między obiema formami i zwykłym najmem, najczęstsze pytania oraz, co najważniejsze, realny przebieg egzekucji, którą sam przechodziłem kilka razy. Stan prawny opisuję na 2026 rok. I od razu uprzedzam, że na tym ostatnim etapie nie jest tak różowo, jak głosi marketing.

Jeśli wynajmujesz mieszkanie albo dopiero się do tego zabierasz, to jest tekst, do którego warto wracać. Konkrety i przepisy zamiast ogólników.

Czym jest najem okazjonalny i skąd się wziął

Najem okazjonalny to nie osobny byt oderwany od reszty prawa, tylko zwykła umowa najmu lokalu mieszkalnego, obudowana dodatkowymi zabezpieczeniami i opisana w odrębnym rozdziale ustawy z 21 czerwca 2001 roku o ochronie praw lokatorów. Regulują go artykuły od 19a do 19e tej ustawy i to tam znajdziesz wszystkie twarde wymogi.

Z definicji z artykułu 19a wynika kilka rzeczy, które trzeba zapamiętać. Wynajmującym może być wyłącznie osoba fizyczna, która nie prowadzi działalności gospodarczej w zakresie wynajmowania lokali. Umowa oraz jej zmiany wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności, więc ustne ustalenia tu nie istnieją.

Jest też warunek, o którym wielu zapomina, a który decyduje o wszystkim. Najem okazjonalny można zawrzeć wyłącznie na czas oznaczony, nie dłuższy niż 10 lat. To znaczy, że każda umowa na czas nieoznaczony z definicji odpada. Jeśli podpiszesz bezterminowo, nie masz najmu okazjonalnego, masz zwykły najem, choćbyś dołączył wszystkie akty notarialne świata. Czas oznaczony to fundament tej konstrukcji, nie szczegół.

Sens całego rozwiązania jest jeden. To narzędzie dla prywatnego właściciela, które ma uprościć i przyspieszyć pozbycie się lokatora, który po zakończeniu umowy nie chce wyjść. Wszystko inne to obudowa, która ma sprawić, żeby to jedno uprawnienie faktycznie zadziałało.

Najważniejszy zapis, który prawie wszyscy pomijają

Tu jest sedno, o którym mało kto mówi, a które tłumaczy, dlaczego najem okazjonalny w ogóle działa. Artykuł 19e ustawy o ochronie praw lokatorów stanowi, że do najmu okazjonalnego nie stosuje się większości przepisów tej ustawy. Innymi słowy, prawie cały parasol ochronny, który zwykły lokator dostaje z mocy prawa, przy najmie okazjonalnym po prostu się wyłącza. Zostaje tylko wąski zestaw wyjątków, ale dla praktyki najważniejsze jest to, co znika, a nie co zostaje.

Co to oznacza dla Ciebie po ludzku? Że lokator z umowy okazjonalnej nie jest osłonięty tym samym kokonem co lokator ze zwykłej umowy. To właśnie dlatego po zakończeniu umowy idziesz uproszczoną ścieżką zamiast zwykłego, ciągnącego się latami procesu o eksmisję. To dlatego najemcy z tej umowy nie przysługuje lokal socjalny. I to dlatego egzekucję można prowadzić również zimą. To nie jest drobny zapis na końcu ustawy, to jest serce całej różnicy.

Czym różni się od zwykłej umowy najmu

W codziennym życiu najemcy umowa okazjonalna i zwykła wyglądają niemal tak samo. Najemca płaci czynsz, ma prawo do spokojnego korzystania z lokalu, podobnie wygląda kaucja. Różnica ujawnia się dopiero w kryzysie, czyli wtedy, gdy umowa się kończy, a lokator zostaje.

Najem okazjonalny daje Ci wtedy trzy rzeczy, których zwykła umowa nie daje. Po pierwsze, ścieżkę do usunięcia lokatora bez wieloletniego procesu o eksmisję, w oparciu o akt notarialny, w którym najemca z góry poddał się egzekucji. Po drugie, najemcy nie przysługuje prawo do lokalu socjalnego ani do pomieszczenia tymczasowego, a to właśnie czekanie na taki lokal potrafi zablokować zwykłą eksmisję. Po trzecie, nie stosuje się tu ochrony zimowej, o czym szerzej w pytaniach poniżej.

Jak krok po kroku zawiera się umowę najmu okazjonalnego

Tu zaczyna się różnica w papierologii. Zwykłą umowę podpisujesz przy stole w pięć minut. Okazjonalną składasz z kilku elementów i każdy musi być dopięty, bo brak jednego potrafi wywrócić całą ochronę. W praktyce wygląda to tak:

  • Podpisujecie umowę najmu na piśmie, zawartą na czas oznaczony, maksymalnie na 10 lat. To nie jest do końca zwykła umowa, bo zawiera zapisy charakterystyczne dla najmu okazjonalnego, ale forma jest zwyczajna, czyli podpisujecie ją między sobą.
  • Najemca składa oświadczenie w formie aktu notarialnego, w którym poddaje się egzekucji i zobowiązuje do opróżnienia oraz wydania lokalu w terminie wskazanym w Twoim przyszłym żądaniu. To jest serce konstrukcji i to ono czyni umowę okazjonalną. Co ważne, najemca może załatwić to u notariusza sam, na podstawie podpisanej umowy. Ciebie przy tym akcie być nie musi.
  • Najemca wskazuje inny lokal, w którym zamieszka w razie eksmisji, i dostarcza oświadczenie właściciela tego lokalu, że wyraża zgodę na takie zamieszkanie. Domyślnie wystarczy zwykła forma pisemna, bo notarialne poświadczenie podpisu nie jest tu ustawowym wymogiem. Ustawa daje Ci jednak prawo zażądać podpisu poświadczonego notarialnie i warto z tego skorzystać zawsze, gdy nie znasz tej osoby i nie weryfikujesz jej osobiście. Inaczej nie masz pewności, kto faktycznie się podpisał, a sfałszowane albo wadliwe oświadczenie potrafi się później zemścić.
  • Zgłaszasz umowę do urzędu skarbowego w terminie 14 dni od rozpoczęcia najmu i zachowujesz potwierdzenie tego zgłoszenia. To etap, na którym najwięcej osób się przewraca, więc poświęcam mu osobny fragment niżej.

Skoro najemca część dokumentów załatwia samodzielnie, jako praktyk dodam radę spoza ustawy. Wydanie lokalu i kluczy uzależnij od dostarczenia kompletu wymaganych dokumentów oraz od wskazania lokalu zastępczego, którego istnienie zweryfikowałeś. To nie jest pusty formalizm. Dostałem kiedyś numer księgi wieczystej rzekomego lokalu zastępczego, sprawdziłem adres w elektronicznych księgach wieczystych, wpisałem go w mapy i okazało się, że to łąka, na której stoi jakaś szopa. Żadnego mieszkania tam nie było. Teoretycznie można powiedzieć, że to najemca oświadczył, że się tam wyprowadzi, więc jego sprawa. W praktyce jednak komornik usuwa lokatora do realnego lokalu, do którego ten ma tytuł prawny i w którym faktycznie może zamieszkać. Jeśli pod wskazanym adresem nie ma żadnego lokalu, komornik nie ma dokąd nikogo przekwaterować, egzekucja się zatrzymuje, a najemca może jeszcze zaskarżać czynności komornika. Dlatego sprawdzaj, co dokładnie dostajesz, zanim wydasz klucze.

Zgłoszenie do urzędu skarbowego, czyli być albo nie być całej umowy

Po zawarciu umowy masz obowiązek zgłosić ją naczelnikowi urzędu skarbowego właściwego dla Twojego miejsca zamieszkania. Termin to 14 dni, ale uwaga na szczegół, który łatwo przeoczyć. Liczy się je od dnia rozpoczęcia najmu, a nie od dnia podpisania umowy czy wizyty u notariusza. Jeśli umowę podpisujesz z wyprzedzeniem, a najem startuje później, liczy się ta druga data.

Nie ma urzędowego formularza. Wystarczy pismo z Twoimi danymi, danymi najemcy, adresem lokalu i datą rozpoczęcia najmu, najlepiej z dołączoną kopią umowy. Kluczowe jest, żebyś zachował dowód zgłoszenia, czyli prezentatę z biura podawczego albo potwierdzenie nadania listem poleconym.

Dlaczego to takie ważne? Bo jeśli nie zgłosisz umowy w terminie, ustawa wyłącza stosowanie przepisów o szybkiej ścieżce. Umowa nadal jest ważna, ale przestaje być okazjonalna w sensie ochrony i zamienia się w zwykły najem. Co więcej, w dniu, w którym chciałbyś użyć aktu notarialnego w sądzie, musisz dołączyć właśnie to potwierdzenie zgłoszenia. Bez niego sąd nie nada klauzuli. Jeden pominięty papier i cała kosztowna konstrukcja zamienia się w zwykłą kartkę.

MOZO Zarządzanie Najmem

Papierologia okazjonalnego ogarnęliśmy setki razy. Możemy ogarnąć i Twoją.

320 lokali w Trójmieście, jeden zespół, pełna obsługa od ogłoszenia po rozliczenia z urzędem skarbowym. Płacisz tylko z faktycznych wpływów z najmu.

Przedłużenie umowy, czyli dlaczego to nie jest robota jednorazowa

To rzecz, którą mało kto bierze pod uwagę przy pierwszym podpisaniu. Najem okazjonalny zawiera się na czas oznaczony. Kiedy ten czas mija, a chcesz kontynuować współpracę z tym samym najemcą, w praktyce zawierasz nową umowę okazjonalną na kolejny okres.

To oznacza, że cała procedura wraca. Potrzebujesz nowego oświadczenia najemcy w formie aktu notarialnego dla nowego okresu, bo stary akt odnosił się do poprzedniej umowy. Musisz też ponownie zgłosić rzecz do urzędu skarbowego, znów w terminie 14 dni od rozpoczęcia nowego najmu. Ten sam koszt, ta sama wizyta u notariusza i ta sama papierologia powtarzają się przy każdym przedłużeniu. To nie jest jednorazowa inwestycja, tylko stały, powracający narzut.

Najem okazjonalny a najem instytucjonalny, czyli kto może co

Często myli się te dwie formy, a różnica jest fundamentalna i zaczyna się od tego, kto w ogóle może je stosować. Najem instytucjonalny opisany jest w tej samej ustawie o ochronie praw lokatorów, w rozdziale tuż obok, począwszy od artykułu 19f.

Przy najmie okazjonalnym wynajmującym może być wyłącznie osoba fizyczna, która nie prowadzi działalności gospodarczej w zakresie wynajmu lokali. Przy najmie instytucjonalnym jest na odwrót, bo wynajmującym może być podmiot prowadzący działalność gospodarczą w zakresie wynajmowania lokali, czyli przedsiębiorca, spółka albo inna jednostka organizacyjna. Całe rozróżnienie da się sprowadzić do dwóch zdań:

  • Jeśli wynajmujesz prywatnie, stosujesz najem okazjonalny.
  • Jeśli wynajmujesz jako firma, stosujesz najem instytucjonalny.

Druga różnica to czas. Okazjonalny ma sztywny limit 10 lat, instytucjonalny można zawrzeć na dłużej. To jednak tak długie okresy, że w realnym wynajmie mieszkań prawie nikt ich nie stosuje, więc traktuj to jako ciekawostkę.

Trzecia różnica jest praktyczna i dotyczy lokalu zastępczego. Przy okazjonalnym najemca musi wskazać inny lokal i dostarczyć zgodę jego właściciela. Przy instytucjonalnym tego nie ma, wystarczy samo oświadczenie najemcy o poddaniu się egzekucji. I to jest dobra wiadomość, bo konstrukcja instytucjonalna jest dla wynajmującego zarówno korzystniejsza, jak i znacznie łatwiejsza do zawarcia. Odpadają wszystkie formalności z oświadczeniami osób trzecich, które przy okazjonalnym potrafią być największą przeszkodą.

Najczęstsze pytania

Czy najemcą najmu okazjonalnego może być firma albo spółka?

Nie. Najemcą może być wyłącznie osoba fizyczna, która zaspokaja w ten sposób swoje potrzeby mieszkaniowe. Spółka ani inna osoba prawna nie zawrze umowy okazjonalnej jako najemca, bo osoba prawna nie ma potrzeb mieszkaniowych, a właśnie ich zaspokajaniu ta umowa służy. Jeśli mieszkanie ma być wynajęte na firmę, na przykład dla jej pracownika, trzeba sięgnąć po inną konstrukcję.

Czy wynajmujący, który prowadzi firmę od wynajmu, może stosować okazjonalny?

Nie. Jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą w zakresie wynajmu lokali, Twoją ścieżką jest najem instytucjonalny, a nie okazjonalny. I to akurat dobra wiadomość, bo instytucjonalny jest dla Ciebie korzystniejszy i prostszy. Nie musisz zbierać oświadczeń o lokalu zastępczym ani zgody osób trzecich, a samo zawarcie umowy jest mniej formalne.

Czy całą umowę podpisuje się u notariusza?

Nie. U notariusza powstaje tylko oświadczenie najemcy o poddaniu się egzekucji. Sama umowa najmu jest umową pisemną, którą podpisujecie między sobą. Nie jest to jednak całkiem zwykła umowa, bo musi zawierać zapisy charakterystyczne dla najmu okazjonalnego, w tym odwołanie do oświadczeń i lokalu zastępczego. Co więcej, najemca może pójść do notariusza sam i dostarczyć Ci gotowy akt, Twoja obecność nie jest do tego potrzebna. Pamiętaj tylko, żeby wydanie lokalu uzależnić od dostarczenia kompletu dokumentów.

Czy najemca może wskazać jako lokal zastępczy własne mieszkanie?

Tak. Jeśli najemca jest właścicielem innego lokalu, może wskazać właśnie ten i wtedy sam podpisuje oświadczenie, że w razie eksmisji wyprowadzi się do siebie. Ale lokal zastępczy nie musi być jego własnością i nie musi być w tym samym mieście. Może to być dowolny lokal, w dowolnym miejscu w Polsce, na przykład mieszkanie rodziny czy znajomego, pod warunkiem że jego właściciel wyrazi zgodę na przyjęcie najemcy. W praktyce to właśnie zdobycie tej zgody bywa najtrudniejsze.

Co, jeśli wskazany lokal zastępczy przestanie być dostępny w trakcie najmu?

Bywa tak, że wskazany lokal zostaje sprzedany albo osoba, która podpisała zgodę, po prostu się rozmyśli i ją odwoła. Szczerze mówiąc, trudno to na bieżąco kontrolować. Ustawa przewiduje tę sytuację. Najemca ma 21 dni od powzięcia wiadomości o takim zdarzeniu, żeby wskazać inny lokal i dostarczyć nową zgodę jego właściciela. Jeśli tego nie zrobi, możesz wypowiedzieć umowę.

Tu ważne podkreślenie, bo krąży na ten temat sporo mitów. Sam fakt, że lokal zastępczy zniknął, nie sprawia, że najemcy nagle zaczyna przysługiwać lokal socjalny. Z punktu widzenia ustawy to się nie dzieje. W praktyce jednak na etapie samej egzekucji robi się trudniej, bo komornik usuwa lokatora do konkretnego lokalu, a skoro tego lokalu już nie ma, komornik potrafi wstrzymać czynności do czasu, aż gmina wskaże pomieszczenie tymczasowe, a komornicy podchodzą do tego różnie. Jest na to sposób, bo to Ty jako wierzyciel możesz sam wskazać pomieszczenie spełniające wymogi tymczasowego, choćby wynajęte na krótko, i tym odblokować egzekucję. Wniosek jest prosty, im lepiej zweryfikujesz lokal zastępczy na starcie, tym mniejsze ryzyko takiej zabawy później.

Czy można eksmitować lokatora zimą?

Tak. Zasada, że eksmisji nie wykonuje się od 1 listopada do 31 marca, wynika z artykułu 16 ustawy o ochronie praw lokatorów, ale obowiązuje tylko wtedy, gdy osobie eksmitowanej nie wskazano lokalu, do którego ma się przenieść. W najmie okazjonalnym taki lokal jest wskazany z góry, w oświadczeniu najemcy, więc warunek ochrony zimowej w ogóle nie jest spełniony. Eksmisję można więc przeprowadzić o każdej porze roku.

Ile kosztuje akt notarialny przy najmie okazjonalnym?

Wynagrodzenie notariusza za samo oświadczenie najemcy o poddaniu się egzekucji jest ustawowo ograniczone i nie może przekroczyć jednej dziesiątej minimalnego wynagrodzenia za pracę. Do tego dochodzą koszty wypisów. W praktyce całość zamyka się zwykle w kwocie rzędu kilkuset złotych.

Czy bez zgłoszenia do urzędu skarbowego umowa jest nieważna?

Nie, umowa pozostaje ważna. Tracisz jednak to, co najcenniejsze, czyli status okazjonalny i szybką ścieżkę egzekucji. Bez terminowego zgłoszenia umowa działa jak zwykły najem, z pełną ochroną lokatora.

Kiedy naprawdę trzeba użyć najmu okazjonalnego, czyli procedura z życia

Teraz najciekawsza część, bo o niej poradniki milczą albo opowiadają bajki. Przeszedłem tę drogę kilka razy i powiem wprost, że nawet z dobrze przygotowanymi papierami nie jest to przyjemna ani szybka przejażdżka. Punkt wyjścia jest taki, że umowa się skończyła albo została rozwiązana, a najemca nie wyprowadza się dobrowolnie. Etapy wyglądają tak:

  • Doręczasz najemcy żądanie opróżnienia lokalu. Pismo musi być opatrzone Twoim podpisem urzędowo poświadczonym, więc znów odwiedzasz notariusza, tym razem po to, by poświadczył Twój podpis. W żądaniu wyznaczasz najemcy termin na opuszczenie lokalu, nie krótszy niż 7 dni od doręczenia. Zachowaj dowód doręczenia żądania albo dowód jego nadania listem poleconym.
  • Po bezskutecznym upływie tego terminu składasz do sądu wniosek o nadanie klauzuli wykonalności aktowi notarialnemu, w którym najemca poddał się egzekucji. Uwaga na właściwość sądu, bo to klasyczna pułapka. Zgodnie z artykułem 781 Kodeksu postępowania cywilnego taki akt, jako tytuł niepochodzący od sądu, dostaje klauzulę w sądzie rejonowym właściwości ogólnej dłużnika, czyli według miejsca zamieszkania najemcy, a nie według położenia mieszkania. Jeśli najemca mieszka w Twoim lokalu w jednym mieście, ale jako swój adres podał inne, właściwy będzie ten drugi sąd.
  • Z aktem zaopatrzonym w klauzulę kierujesz sprawę do komornika, składając wniosek o wszczęcie egzekucji obowiązku opróżnienia lokalu. To komornik przeprowadza faktyczną eksmisję.

Do wniosku o klauzulę w drugim etapie dołączasz komplet dokumentów. Pilnuj zwłaszcza tego, bo brak jednego papieru potrafi wywrócić sprawę:

  • Żądanie opróżnienia lokalu wraz z dowodem jego doręczenia najemcy albo dowodem wysłania listem poleconym.
  • Dokument potwierdzający Twój tytuł prawny do lokalu, na przykład odpis z księgi wieczystej albo akt własności.
  • Potwierdzenie zgłoszenia umowy do urzędu skarbowego.

Sam akt notarialny jest tym, czemu sąd nadaje klauzulę. Opłata od wniosku jest niewielka, rzędu kilkudziesięciu złotych. Prawidłowo złożony wniosek powinien wrócić do Ciebie z klauzulą w jakieś dwa tygodnie. Ustawa mówi wprawdzie, że sąd ma rozpoznać go w 3 dni, ale to termin instrukcyjny, w praktyce dotrzymywany rzadko. Realnie bywa i poniżej dwóch tygodni, i nawet trzy miesiące, bo tu jesteśmy zdani na obłożenie konkretnego sądu.

Opłata stała od wniosku do komornika o egzekucję opróżnienia lokalu mieszkalnego wynosi 1500 złotych, zgodnie z ustawą o kosztach komorniczych. Do tego dochodzą realne koszty czynności, na przykład ślusarza. Komornik nie wyrzuca nikogo z dnia na dzień. Najpierw wzywa dłużnika do dobrowolnego opuszczenia lokalu w wyznaczonym terminie, który w praktyce wynosi co najmniej miesiąc. Dopiero po jego bezskutecznym upływie wyznacza termin faktycznej eksmisji. Jesteś wówczas wzywany do odbioru lokalu i kluczy. Jeśli dłużnik nie otwiera, ślusarz pod nadzorem komornika, przy asyście policji, otwiera drzwi i wymienia wkładkę zamka. Spisuje się protokół stanu lokalu, po czym mieszkanie wraca do Ciebie, a ewentualnych zniszczeń dochodzisz osobno.

I tu pojawia się największa przewaga najmu okazjonalnego nad zwykłą eksmisją. Przy zwykłym wyroku eksmisyjnym komornik często musi czekać, aż gmina wskaże pomieszczenie tymczasowe albo lokal socjalny, i to właśnie ta zwłoka rozciąga sprawy, choć w praktyce zwykle krócej, niż głoszą miejskie legendy. Przy okazjonalnym komornik usuwa dłużnika do tego lokalu, który najemca sam wskazał w umowie. Nie ma czekania na gminę, więc proces realnie się skraca.

Ile to wszystko trwa

Policzmy uczciwie, etap po etapie:

  • Żądanie opróżnienia, z wizytą u notariusza i co najmniej siedmiodniowym terminem dla najemcy, to zwykle około dwóch tygodni.
  • Wniosek o klauzulę i jej uzyskanie, w praktyce najczęściej około dwóch tygodni, choć bywa i trzy miesiące.
  • Postępowanie u komornika, z wezwaniem do dobrowolnego opuszczenia i wyznaczeniem terminu eksmisji, to kolejne tygodnie, częściej miesiące.

Podsumowując, jeśli wszystko jest zrobione bez błędów, całość zamyka się w przedziale mniej więcej od czterech do sześciu miesięcy. Podkreślam, bez błędów, bo każdy błąd formalny, jak zła właściwość sądu czy brak potwierdzenia z urzędu skarbowego, dokłada kolejne tygodnie albo miesiące.

To i tak nieporównanie szybciej niż zwykła eksmisja, która potrafi ciągnąć się dwa lata, a przy sprytnym lokatorze i dłużej. Ale to nie są tygodnie, o których czasem czyta się w internetowych poradnikach. I właśnie dlatego naprawdę warto powierzać takie sprawy osobom, które robią to zawodowo. Powiem szczerze, większość zarządców nieruchomości, nawet tych profesjonalnych, przeprowadzała taką eksmisję nigdy albo raz czy dwa razy w życiu, więc ryzyko błędu istnieje również po ich stronie. Różnica jest taka, że wtedy odpowiedzialność za błąd spada na nich, a Ty masz przynajmniej do kogo kierować roszczenia.

Podsumowanie

Najem okazjonalny to przydatne narzędzie, ale nie czarodziejska różdżka. Jego jedyna realna supermoc to szybsza, uproszczona ścieżka usunięcia lokatora, który nie chce wyjść, wraz z wyłączeniem prawa do lokalu socjalnego i ochrony zimowej. Żeby ta supermoc zadziałała, musisz dopiąć wszystkie formalności co do joty, od czasu oznaczonego umowy, przez akt notarialny i prawidłowy lokal zastępczy, po terminowe zgłoszenie do urzędu skarbowego.

Jeśli zastanawiasz się, czy w Twoim przypadku ten cały wysiłek się opłaca, rozkładam to na czynniki finansowe w innym tekście, gdzie pokazuję, kiedy lepiej postawić na solidną weryfikację najemcy niż na akt u notariusza: Najem okazjonalny — przereklamowane zabezpieczenie. Tu chodziło o to, żebyś wiedział dokładnie, z czym ta umowa się wiąże i jak wygląda jej egzekucja, zanim podejmiesz decyzję.

Na koniec uczciwe zastrzeżenie. To opracowanie ma charakter praktyczny i informacyjny, oparty na przepisach i na naszym doświadczeniu, ale nie zastępuje porady prawnej w konkretnej sprawie. Przy nietypowej sytuacji skonsultuj dokumenty z prawnikiem.

Michał Żółtowski
Autor
Michał Żółtowski
Założyciel MOZO

Prezes Zarządu Easy Rent sp. z o.o. (Właściciela marki MOZO Zarządzanie Najmem). Ekspert w dziedzinie inwestowania w mieszkania na wynajem. Jego klienci zainwestowali z jego pomocą ponad 30 mln zł. Wykonał przeszło setkę projektów i remontów wnętrz, oraz przez ostatnie 15 lat zawarł ponad 7000 umów najmu.

Mogą Cię też zainteresować

Dlaczego najem okazjonalny jest przereklamowany

Przez naszą firmę przeszło już grubo ponad tysiąc umów najmu okazjonalnego. Pokazujemy, kiedy ta umowa rzeczywiście chroni inwestora — a kiedy płacisz haracz za pozorne bezpieczeństwo. Plus: co działa lepiej niż akt u notariusza.

Dochód pasywny z nieruchomości to mit. Witaj na swoim drugim etacie (chyba że masz na to system)

Zacznijmy od brutalnej prawdy: jeśli wchodzisz w mieszkania na wynajem, dochód pasywny to fantazja sprzedawców kursów. Pokazujemy, jak wygląda druga praca, którą właśnie sobie kupujesz — i jak ją oddać systemowi, który już to ogarnia.

Najemca nie płaci czynszu — co robić? Przewodnik krok po kroku dla właściciela mieszkania

Najemca przestał płacić. Liczy się każdy dzień. Pokazujemy procedurę krok po kroku — od pierwszego telefonu po sprawę w sądzie. I dlaczego u nas takie sytuacje są bardzo rzadkie.

Twoja kolej

Twoje mieszkanie zasługuje na profesjonalną obsługę

Zintegrowany Model Zarządzania — 15% wpływów z najmu. Średnia długość współpracy z inwestorem: 7,5 roku.